Najnowsze komentarze
Dama, wybacz, ale w pracy pisałem ...
Duży Bandzior rządzi.Różnica w moc...
ĄĘÓŁŚŻŹ!!!! TEGO SIĘ CZYTAĆ NIE DA!
Hej nie powinno sie jeździć na ssa...
Historia jak z horroru, ale dobrze...
Więcej komentarzy
Moje miejsca
<brak wpisów>
Moje linki

01.04.2010 09:28

Zalane świece, czyli jak nie odpalać gaźnikowców.

Być może napiszę oczywistą oczywistość. Wielu z was może również śmiać się z moich przypadków. Postanowiłem jednak podzielić się moimi własnymi błędami z tymi, którzy potrzebują podobnej porady.
Jest chłodny poranek po zimnej nocy. Rano siadam na bandytę i przystępuję do odpalania. Bandyta jest na gaźnikach, więc mam dźwigienkę ssania.

Jako niedoświadczony użytkownik pojazdów z silnikami gaźnikowymi bardzo łatwo i nieświadomie zalewałem świecę. Gdy bandzior rano niechetnie odpalał, "pomagałem mu" gazując lekko manetką... Tyle, że robiłem to (GŁUPOTA!!!!) na włączonym ssaniu. W efekcie, tydzien po zakupieniu motocykla, przestał mi odpalać w ogóle. Świeżo zakupione świece zanurkowały w benzynie.

Kosztowało mnie to holowanie do warsztatu. Na szczęście, koszty zamknęły się w regulacji i czyszczeniu gaźników. Mimo, iż mechanik zrobił dużo więcej (naciągnięcie łańcucha, smarowanie, regulacja różnych linek, dopomopowanie opon , uzupełnienie śrubki od owiewki ;), sprawdzenie paru drobiazgów ) -wyszło na szczęście tylko ok 250 zł (razem z transportem). Tak na prawdę, mechanik wprost powiedział mi, od razu przy odbiorze, że źle odpalam moto. Powiedział jak to zrobić właściwie.

Po regulacjach, w dzień i na ciepło, moto zawyczaj pali tylko na strzała. Bez ssania. Czasem można przygazować lekko, ale bez ssania! Powiedział nawet, że korzystniej jest, ograniczyć do minimum czas rozgrzewania na ssaniu, wyłączając je i zastępując manetką (o ile dobrze zrozumiałem). Dzisiaj przetestowałem rozwiązanie, starając się sprawnie i szybko przełączyć dźwigienkę tak, by zdążyć bandytę przygazować zanim nierozgrzany silnik zgaśnie.

Zakładam, że kolejnym złym nawykiem było ruszanie motoczyklem na ssaniu lub pół ssaniu.

Mam nadzieję, że pomogę uniknąć kłopotów zapłonowych niektórym z początkujących. Lepiej uczyć się na cudzych błędach. Doświadczonych użytkowników bandziora, proszę, nie śmiejcie się ze mnie. Nikt nigdy wcześniej w życiu nie powiedział mi o takich sprawach. W pojazdach na wtrysku nie spotkałem dźwigienki ssania :).
Komentarze : 17
2014-07-23 17:26:23 Rrq

Hej nie powinno sie jeździć na ssania z prostej przyczyny na ssania łapie powietrze z poza filtra (by wzbogacić mieszankę) jazda w ten sposób będzie prowadzić do uszkodzenia gaznikow. Palimy na ssania i ujmujemy wraz z rozgrzewajiem by silnik działał cały czas równo to i cała filozofia

Ps przynajmniej w tdm tak jest ;)

2011-02-23 10:42:25 bandziorro

A, dodam, ze zrobilem na nich ok 22 tys km.

2011-02-23 10:42:00 bandziorro

Hej, nie watpie, ale swiece mi rok wytrzymaly bez zadnych problemow. Zgodnie z zasadą co sezon wymieniamy, planuję je zmienić, chociaż nadal działają bez zarzutu ;)

Dzieki za porady. Przy okazji, mam tę instrukcję.

2011-02-22 17:13:31 bandit 27

http://www.suzi-rider.yoyo.pl/instrukcja.pdf Polecam ten link Bandzioro mozesz sprawdzic wiarygodnosc mojej wypowiedzi a ssanie po odpaleniu cofaj odrazu o polowe chyba ze masz duzo kasy na swiece szerokosci

2011-02-22 13:03:21 bandziorro

A, Bandit27, ja odpalam na pelnym ssaniu i raczej tak trzymam az silnik zaczyna lekko parzyc w reke.

2011-02-22 13:02:12 bandziorro

Spoko, nie przejmuje sie, ale jak komus przyjdzie do glowy poruszyc manetką jak rozgrzewam moją SUZI to raczej szybko cofa reke. ;)

2011-02-22 11:50:10 Bandit 27

Bandzioro a tym ze zle odpalales moto sie nie przejmuj znam asów co jezdza po 10 lat sprzetami i nie umia ich prawidłowo uruchamiac

2011-02-22 11:10:07 BANDIT 27

Prawidłowo motocykl suzuki bandit powinno w zimne dni odpalac sie na wyciagnietym do konca ssaniu bez dodania gazu jest to wrecz zabronione nawet jesli zdarzy sie ze moto nie zaskoczy mozna zamknac ssanie i sprobowac odkrecic przepustnice o 1/4 obrotu zakrecic i właczyc spowrotem ssanie moto jezeli jest wszytko ok powino zaskoczyc tylko na ssaniu bez gazu jezeli tak nie jest kłania sie synchronizacja gażników , ewentualnie bateria powoli sie kladzie moj pali w zimne dni na wyjetej dzwigni ssania a po odpaleniu cofam dzwignie o płowe i nagrzewam troche moto zanim nim odjade znowu przy cieplym silniku jest nawet wskazane odrecic manetke o 1/4 obrotu ale zawsze staram sie robic to w ostatecznosi

2010-04-17 12:03:57 major

Moim zdaniem ważniejsze jest żeby rozgrzać później silnik i żeby pracował pod normalnym obciążeniem (dlatego nie ma sensu uruchamianie motocykla w zimie).
Ja popełniłem ten błąd i raz na tydzień, dwa odpalałem silnik - po 4, może 5 razie nie odpalił, pomogła dopiero wymiana świec. Ssanie trzeba regulować podczas jazdy na nierozgrzanym silniku i używać go tylko jeśli silnik nie potrafi pracować bez niego. W sensie nie ma chyba takiej reguły, żeby nie jeździć na ssaniu - to się nie równa zniszczeniu świec.

2010-04-07 12:00:23 wredny

Coz, niektorzy lecza na forum kompleksy zamiast skonsultowac sie z psychologiem.

2010-04-06 07:41:59 grom

znam

2010-04-05 18:10:41 kiernek

grom: a znasz jakąś na gaźniku?

2010-04-05 16:38:56 grom

może warto zacząć od hulajnogi

2010-04-03 13:47:12 qadrat

Ja robię inaczej. W zeszłym sezonie miałem XJ600, również gaźnikowiec. W chłodniejszy poranek albo po około 3 dniowym postoju wyciągałem pełne ssanie, wciskałem rozrusznik. Motocykl odpalił, zmniejszałem od razu ssanie na 1/2. Gdy chodził sobie na półssaniu ja w tym czasie zamykałem garaż, zapinałem kurtkę i zakładałem rękawice oraz kask. Po ruszeniu motocyklem od razu wyłączałem ssanie.

Gdy było cieplej to motocykl odpalałem na ssaniu wyciągniętym do połowy.

Nigdy motocykla nie odpalałem z użyciem manetki gazu.

2010-04-02 09:12:58 bandziorro

Heh, ale i tak na przeglad mialem go dawac... Tego dnia co akurat nie odpalil :P

Dzieki temu trafilem na lepszy warsztat :) a niezbedne regulacje zrobilem za grosze.

2010-04-02 02:24:48 Thomsonicus

trzeba było świece wygrzać w piecyku i byś miał jak nowe

2010-04-01 11:42:05 tomasz

Ja ten błąd popełniłem raz - pierwsze odpalenie po kupnie :) potem wymiana świec itp. Potem dosyć długo było tak że na początku jeździłem na półssaniu do momentu rozgrzania, aż gdzieś przeczytałem, że ssanie powinienem wyłączyć praktycznie po kilkudziesięciu sekundach i faktycznie działa - moto nie gaśnie, a tego się obawiałem. Jak jest ciepły to lekko manetka gazu i chwyta po ułamku sekundy.

  • Dodaj komentarz